wtorek, 21 sierpnia 2012

Po co szukać tak daleko...

Wyjazdy za granicę, nad morze... my pod nosem mamy piękne góry :)  Zacznijmy doceniać piękno wokół siebie.


KARKONOSZE ZACHODNIE






WODOSPAD KAMIEŃCZYKA


 Robi się ze mnie podróżniczka. Odkryłam nowe hobby dla siebie :) Wciąga mnie to!

czwartek, 2 sierpnia 2012

wycieczka

Po śniadaniu na trawce wybraliśmy się na wycieczkę w trochę dalsze rejony. Pogoda była cudna, żal było z niej nie skorzystać. Cenimy czynny wypoczynek :)











    Zero chmur ! :)


   Słoneczko odbijające się w tafli wody, świetny widok.



   Po całym dniu wrażeń wróciliśmy do domku zmęczeni. Poratowałam się zimnym piwem z sokiem.  Trzeba sobie już życzyć DOBRANOC :)

Śniadanie na trawie :)

Wczoraj odwiedziłam moje ulubione miejsce, z którego rozciąga się piękny widok na nasze małe miasteczko : ) Dziś rano wróciliśmy tam z pomysłem śniadania na trawie. Zaopatrzyliśmy się w kocyk, kawę w termosie no i kanapki. Towarzyszył nam Max - owczarek niemiecki mojego chłopaka - który zjadł wszystkie kanapki. Miło tak usiąść na trawce (gdyby nie robale i pająki) i podziwiać piękny krajobraz oraz niebieskie niebo. To, że mamy lato i jest cieplutko, i wszędzie zielono wprowadza mnie w dobry nastrój. To mój sprawdzony sposób na relax :)


    Prawda, że pięknie ?







    MAX :)

     Rąbek tajemnicy odkryty...ale tylko tyłem :)









A tak a' propos pająków to panicznie się ich boję. Gdy dziś zobaczyłam jednego na swojej nodze, to wylałam kawę na ulubioną koszulkę - prawie mnie zjadła ta bestia :) chyba mam arachnofobię.


poniedziałek, 30 lipca 2012

był sobie urlop...

No jeszcze trochę go zostało..., ale wyjazd nad jeziorko się dziś skończył i trzeba było wracać. Troszkę żal, ale nie ma to jak w domu. Wrażenia są pozytywne, my lekko wypoczęci i opaleni . Lubimy spędzać czas aktywnie, więc były wycieczki i spacerki :) Bardzo miło spędzaliśmy wieczorki przy badmintonie, grillu i Warce Radler :)  Urlop ma się raz do roku, więc warto pojechać czy to nad jezioro, morze czy w góry. Byle dopisała pogoda i towarzystwo. Nam się aura udała, było upalnie :)

Prawie jak w bajce... z brzydkiego kaczątka zmieniła się...




...w pięknego łabędzia:)



Troszkę bałam się, że wpadnę do wody podczas rejsu rowerkiem (wodnym oczywiście). Strach ma tylko wielkie oczy, było sympatycznie.










piątek, 13 lipca 2012

przygotowania

Dzisiaj post o przygotowaniach wakacyjnych. Bo już pomalutku trzeba się szykować.Poczynić najważniejsze zakupy :) , zrobić pranie. To nie jest wcale taka szybka robota. Na wyjazd kupiłam chusteczki do demakijażu , masełko do ciała , antyperspirant i jak to wyczytałam na odwrocie dezodorant w naturalnym sprayu.






Podczas drogi na umówioną kawkę z koleżanką, trafiły mi się podkładki na stół. Stare już mi się znudziły. Odmiana była konieczna:)