Dziś 1 listopad... Święto Wszystkich Świętych. Odwiedziliśmy dziś groby naszych bliskich, znajomych. Tych co odeszli już dawno temu i tych od których pożegnania minęło tak nie wiele. Zawsze jest to dzień kiedy jesteśmy poważni, zadumani, zamyśleni. Dopadają nas wspomnienia o osobach, które już ciałem z nami nie ma i modlimy się za ich dusze. Ja dziś odwiedziłam grób mojej zmarłej 4 lata temu babci (prawie 5, bo rocznica jest 16 stycznia). Jednak jestem na jej grobie bardzo często. Myślę codziennie.
czwartek, 1 listopada 2012
refleksje...
Wieczór z Anią...Anią Dąbrowską i jej nową płytą :) w sam raz na wieczór przy aromatycznej herbatce.
Dziś 1 listopad... Święto Wszystkich Świętych. Odwiedziliśmy dziś groby naszych bliskich, znajomych. Tych co odeszli już dawno temu i tych od których pożegnania minęło tak nie wiele. Zawsze jest to dzień kiedy jesteśmy poważni, zadumani, zamyśleni. Dopadają nas wspomnienia o osobach, które już ciałem z nami nie ma i modlimy się za ich dusze. Ja dziś odwiedziłam grób mojej zmarłej 4 lata temu babci (prawie 5, bo rocznica jest 16 stycznia). Jednak jestem na jej grobie bardzo często. Myślę codziennie.
Dziś 1 listopad... Święto Wszystkich Świętych. Odwiedziliśmy dziś groby naszych bliskich, znajomych. Tych co odeszli już dawno temu i tych od których pożegnania minęło tak nie wiele. Zawsze jest to dzień kiedy jesteśmy poważni, zadumani, zamyśleni. Dopadają nas wspomnienia o osobach, które już ciałem z nami nie ma i modlimy się za ich dusze. Ja dziś odwiedziłam grób mojej zmarłej 4 lata temu babci (prawie 5, bo rocznica jest 16 stycznia). Jednak jestem na jej grobie bardzo często. Myślę codziennie.
piątek, 14 września 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
Po co szukać tak daleko...
czwartek, 2 sierpnia 2012
wycieczka
Po śniadaniu na trawce wybraliśmy się na wycieczkę w trochę dalsze rejony. Pogoda była cudna, żal było z niej nie skorzystać. Cenimy czynny wypoczynek :)
Zero chmur ! :)
Słoneczko odbijające się w tafli wody, świetny widok.
Po całym dniu wrażeń wróciliśmy do domku zmęczeni. Poratowałam się zimnym piwem z sokiem. Trzeba sobie już życzyć DOBRANOC :)
Zero chmur ! :)
Słoneczko odbijające się w tafli wody, świetny widok.
Po całym dniu wrażeń wróciliśmy do domku zmęczeni. Poratowałam się zimnym piwem z sokiem. Trzeba sobie już życzyć DOBRANOC :)
Śniadanie na trawie :)
Wczoraj odwiedziłam moje ulubione miejsce, z którego rozciąga się piękny widok na nasze małe miasteczko : ) Dziś rano wróciliśmy tam z pomysłem śniadania na trawie. Zaopatrzyliśmy się w kocyk, kawę w termosie no i kanapki. Towarzyszył nam Max - owczarek niemiecki mojego chłopaka - który zjadł wszystkie kanapki. Miło tak usiąść na trawce (gdyby nie robale i pająki) i podziwiać piękny krajobraz oraz niebieskie niebo. To, że mamy lato i jest cieplutko, i wszędzie zielono wprowadza mnie w dobry nastrój. To mój sprawdzony sposób na relax :)
Prawda, że pięknie ?
MAX :)
Rąbek tajemnicy odkryty...ale tylko tyłem :)
A tak a' propos pająków to panicznie się ich boję. Gdy dziś zobaczyłam jednego na swojej nodze, to wylałam kawę na ulubioną koszulkę - prawie mnie zjadła ta bestia :) chyba mam arachnofobię.
Prawda, że pięknie ?
MAX :)
Rąbek tajemnicy odkryty...ale tylko tyłem :)
A tak a' propos pająków to panicznie się ich boję. Gdy dziś zobaczyłam jednego na swojej nodze, to wylałam kawę na ulubioną koszulkę - prawie mnie zjadła ta bestia :) chyba mam arachnofobię.
poniedziałek, 30 lipca 2012
był sobie urlop...
No jeszcze trochę go zostało..., ale wyjazd nad jeziorko się dziś skończył i trzeba było wracać. Troszkę żal, ale nie ma to jak w domu. Wrażenia są pozytywne, my lekko wypoczęci i opaleni . Lubimy spędzać czas aktywnie, więc były wycieczki i spacerki :) Bardzo miło spędzaliśmy wieczorki przy badmintonie, grillu i Warce Radler :) Urlop ma się raz do roku, więc warto pojechać czy to nad jezioro, morze czy w góry. Byle dopisała pogoda i towarzystwo. Nam się aura udała, było upalnie :)
Troszkę bałam się, że wpadnę do wody podczas rejsu rowerkiem (wodnym oczywiście). Strach ma tylko wielkie oczy, było sympatycznie.
![]() |
| Prawie jak w bajce... z brzydkiego kaczątka zmieniła się... |
![]() |
| ...w pięknego łabędzia:) |
Troszkę bałam się, że wpadnę do wody podczas rejsu rowerkiem (wodnym oczywiście). Strach ma tylko wielkie oczy, było sympatycznie.
niedziela, 15 lipca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)







